Doktryny – katolicka i protestancka – często są ze sobą mylone. Być może jest to związane z tym, że obie wpisują się w krąg kultury chrześcijańskiej, jawią się jako podobne i operują podobnym słownictwem. W rzeczywistości jednak, różnice między nimi – nie tylko teologiczne i filozoficzne, ale też prawne i społeczne, są nie do pogodzenia. Należy więc precyzyjnie rozróżniać między nimi. Zatem duchownego katolickiego nie można nazywać pastorem, a żadnego pastora nie można nazwać katolikiem.

W ostatnim czasie, Internet obiegła informacja o młodym pastorze, który postanowił dać się zakopać żywcem, aby następnie zmartwychwstać, jak Jezus. Portal o2 nazwał pastora kościoła syjonistycznego katolikiem. To poważny błąd.

Sami protestanci przyznają, że żaden pastor nie jest takim „protestanckim kapłanem”, ale kimś zupełnie innym. Kapłan jest wyświęcany, zaś pastor ordynowany. Kapłan posiada to, co jest niedostępne dla świeckich, zaś protestanci wierzą, że wszyscy mają taki sam dostęp do Boga, dzięki teorii o powszechnym kapłaństwie. Pastor może posiadać żonę i potomstwo, kapłanów zaś obowiązuje celibat. W protestantyzmie kobiety mogą pełnić te funkcje, co mężczyźni. Duchownym katolickim mogą zostać wyłącznie mężczyźni. Wśród duchownych i naukowców pojawiają się nawet opinie, że obie doktryny nie mają ani jednego punktu wspólnego.

Dlatego też, nie ma możliwości, aby pastora nazywać kapłanem (księdzem katolickim) albo katolika pastorem. Są to dwa zupełnie różne wyznania.

Źródła:

https://www.o2.pl/informacje/chcial-byc-jak-jezus-chrystus-nie-zyje-pastor-z-zambii-6675994838379360a

Czy pastor to taki protestancki kapłan?