Słynny podróżnik oraz publicysta Wojciech Cejrowski w swojej cyklicznej audycji na falach Radia WNET powielił fakenewsy dotyczące branży energetycznej. Wypowiadał się między innymi na temat bloków węglowych, reaktorów atomowych oraz szerzej transformacji energetycznej.

Pixabay

Wojciech Cejrowski powiedział: „Mówienie, że zasoby węgla w Polsce to jest balast węglowy – to Unia nas do tego doprowadziła. […] W 2015 roku Donald Trump mówił, że szaleństwem jest likwidowanie węgla […]. USA wróciły do kopania węgla. Palimy węgiel, dopóki nie wymyślimy innej technologii wydajnej, która będzie skokiem jak przejście z maszyny parowej na diesla […], to na razie palimy węgiel”.  Jako potencjalny kierunek rozwoju energetyki Wojciech Cejrowski zaproponował: „lepszych pieców w elektrowniach, które będą ten węgiel palić dokładniej ze wszystkimi brudami”.

Wydźwięk wypowiedzi Wojciecha Cejrowskiego jest ewidentnie prowęglowy, a jednocześnie sceptyczny wobec polityki Green Dealu realizowanej przez Komisje Europejską UE.

Podróżnik nie zwrócił uwagi na szereg problemów, z którymi od dłuższego czasu boryka się polski sektor górniczy (konkretniej węglowy). W najbardziej problematycznej sytuacji znajdują się kopalnie węgla kamiennego umiejscowione w tradycyjnie górniczym, Górnośląskim Okręgu Przemysłowym. Operująca na górnośląskich złożach węgla kamiennego energetycznego Polska Grupa Górnicza posiada kopalnie na terenach mocno zurbanizowanych, co wiążę się z kosztami odszkodowań wynikających ze szkód górniczych. Do tego, co warto wspomnieć, górnośląskie pokłady węgla kamiennego są eksplorowane od 1748 roku, co wiążę się z głębokością aktualnie eksplorowanych złóż (w niektórych przypadkach szyb sięga poziomu 1300 metrów pod powierzchnią ziemi), co znowuż wiążę się z takimi czynnikami, jak długi czas dojścia górnika do przodka, nakładami finansowymi na odpowiednie odwadnianie oraz wentylowanie złoża. Silne zametanowienie górnośląskich złóż dodatkowo skutkuje wyższymi kosztami systemu bezpieczeństwa, a zasiarczenie węgla obniża jego wartość na światowych rynkach. To w połączeniu z sytuacją społeczną (przywileje pracownicze, archaiczny system pracy, silna pozycja związków zawodowych) oraz prawną (polityka klimatyczna Unii Europejskiej, a w konsekwencji czego spadek liczby inwestorów oraz brak chęci banków do finansowania rozwoju górnictwa) rzeczywiście obniża rynkową węglowej gałęzi przemysłu.

Źródło: Wikipedia, www.commons.wikimedia.org/w/index.php?curid88921729

W dalszej części audycji Wojciech Cejrowski konkluduje, że Stany Zjednoczone za prezydencji Donalda Trumpa (korzystającego z hasła wyborczego „Trumps digs coal”) wróciły do czarnych źródeł energii. Jak jednak wskazuję na łamach Energetyki24 red. Jakub Wiech: „Według danych amerykańskiego Departamentu Energii, w 2019 roku z węgla wytworzono w Stanach najmniej energii elektrycznej od 42 lat. Z zaprezentowanych przez amerykańską administrację danych jasno wynika, że miejsce węgla zajął gaz ziemny, który w USA jest ekstremalnie tani dzięki rozpowszechnieniu się technologii szczelinowania, pozwalającej pozyskiwać ten surowiec z pokładów łupkowych. Co więcej, przez cały kwiecień 2020 roku każdego dnia źródła wiatrowe, słoneczne i wodne generowały w USA więcej elektryczności niż moce węglowe. W całym roku 2019 dni, kiedy amerykańskie źródła odnawialne produkowały więcej elektryczności niż węgiel było zaledwie 38. W Stanach Zjednoczonych węgiel też jest w odwrocie i to pomimo takich zabiegów Trumpa, jak wycofanie się z Porozumienia paryskiego.”

Źródła:

https://www.youtube.com/c/RadioWNETFM/videos

https://www.energetyka24.com/cejrowski-broni-wegla-i-atakuje-atom-wszystko-w-oderwaniu-od-faktow-komentarz?fbclid=IwAR21yzlaFZKjmJ7GHrjzSzgmRoaJSZxIUNtMBLQRFBK8BDudlyLXVdp6Fs8

https://www.gov.pl/web/aktywa-panstwowe/program-dla-sektora-gornictwa-wegla-kamiennego-w-polsce

https://polskirynekwegla.pl

Fot.: www.commons.wikimedia.org/w/index.php?curid88921729